|
Wpisany przez Radosław Szczygieł
|
|
sobota, 18 grudnia 2010 21:33 |
|
Romek Franczyk – ur. 1982 roku. Redaktor serwisu poema.art.pl. Absolwent informatyki, który teraz jeszcze próbuje się bronić na IFP UAM, ale dochodzi do wniosku, że ciężko być dobrym obrońcą. Czasem pisze, choć niewiele i niechętnie coś z tym robi dalej. Woli czytać.
widok z okna
najbardziej daje się we znaki kiedy rozwiesza pościel jak gdyby wszystko można było jeszcze wynegocjować jak gdyby nigdy nic
let's dance
Świnko, wiesz jak to jest rozmawiać? Wiesz doskonale. Tak, że twój prztyczek trafia mnie prosto w ryj i składa w pół nie róbmy niczego takiego, co nas pozbawia nas.
Siedzę i siedzę. Na końcu języka ślina.
Wiersz o borze
Andrzejom Sosnowskim
W borze drzemie niedźwiedź niedźwiedź metafizyki źźźźź źźźźź
Biała rewolta
A bywało i tak, że śnieżkami zabijaliśmy czas, nieśmiertelni do pierwszego trafienia.
Piszesz, malujesz, nagrywasz? Przyślij nam swoje prace (
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
), my będziemy wiedzieli co z nimi zrobić!:)
Zobacz także na portalu Kontra:
|