Był arbitrem finału Ligi Mistrzów w 2010 roku. Sędziował także finał Mistrzostw Świata w RPA kilka miesięcy później. Na koncie ma kilkaset spotkań Premier League. Za swoje dokonania otrzymał 7 lat temu Order Imperium Brytyjskiego, przyznawany jedynie wybitnym jednostkom z obywatelstwem brytyjskim. We wtorek 16 maja Uniwersytet Ekonomiczny w Poznaniu miał zaszczyt gościć międzynarodowego sędziego piłkarskiego, Howarda Webba.

Angielski emerytowany arbiter pojawił się w Polsce za sprawą promocji swojej autobiografii, która od kuchni opisuje życie w zawodzie sędziego, niebędące wcale sielanką. Do tej pory mogliśmy czytać o piłce z perspektywy piłkarzy czy trenerów. Spojrzenie na futbol oczami sędziego dostarcza informacji dotąd niedostępnych, a które mogą zburzyć pewne opinie na aspekty tego sportu.

W rozmowie, którą prowadził Radosław Nawrot, dziennikarz Gazety Wyborczej w Poznaniu, nie mogło zabraknąć opinii Howarda Webba o doskonale zapamiętanym w naszym kraju meczu Austria – Polska na Euro 2008. Anglik znalazł się po spotkaniu na cenzurowanym w kraju nad Wisłą, odgwizdując w samej końcówce gry rzut karny dla gospodarzy turnieju, w opinii wielu niesłuszny. Jedenastka została wykorzystana, a remis zmniejszył szanse na awans do fazy pucharowej naszej reprezentacji.

Arbiter skutecznie obronił się przed zarzutami – przed turniejem UEFA zaznaczyła, że wyraźne przeszkadzanie piłkarzom atakującym w polu karnym powinno kończyć się karą w postaci strzału z jedenastego metra. Zanim doszło do wspomnianej sytuacji, przy rzucie wolnym w polu karnym Polaków doszło do zamieszania,  które Webb przerwał gwizdkiem. Po wznowieniu gry, skupiając wzrok na tym rejonie, wyraźnie widział, jak Mariusz Lewandowski ciągnie za koszulkę Sebastiana Prodla, aż u Austriaka było widać biały podkoszulek. Karny był więc stuprocentowy.

Jak wspomina Anglik, Euro 2008 było dla niego pierwszym turniejem na takim poziomie. Europejska federacja postanowiła nagrać film dokumentalny o nazwie „Kill The Referee”, w którym zawarto nagrania z kamer umieszczonych w pokojach sędziowskich. Zarejestrowano także rozmowy arbitrów w trakcie spotkań. Film miał na celu ukazanie ich pracy i nich samych z bardziej ludzkiej strony i faktycznie zmienił postrzeganie sędziów czy to przez kibiców, czy nawet samych piłkarzy, czego przykładem jest Patrice Evra, który w spotkaniu sędziowanym przez Webba przyznał mu otwarcie, że po seansie zaczął rozumieć jego fach.

W wyżej wspomnianym spotkaniu doszło jednak do pomyłki sędziowskiej, która miała wpływ na wynik – Roger Guerreiro strzelił bramkę dla Polski z pozycji spalonej, czego nie dopatrzył się liniowy. Tutaj w prawidłowej ocenie pomogłaby technologia VAR – Video Assistant Referee, której wdrożeniem aktualnie zajmuje się Howard w lidze amerykańskiej. Oceny tego pomysłu są podzielone – sam zainteresowany nie daje jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy powtórki wideo powinny pojawić się w futbolu na stałe. Były arbiter widzi korzyści, gol naturalizowanego Polaka nie zostałby na przykład uznany, lecz w jego opinii sędziowanie opiera się w głównej mierze na przeczuciu. Arbiter widząc, jak zachowuje się piłka w kontakcie z piłkarzem, może wywnioskować, że ułamek sekundy wcześniej zagrał on futbolówkę ręką i odgwizdać rzut wolny dla drużyny przeciwnej, choć nie widział dokładnie całej sytuacji.

Słuchacze zgromadzeni w auli uniwersytetu mieli na koniec możliwość zadania pytań. Dowiedzieliśmy się, że pierwsze spotkanie, jakie w życiu sędziował to mecz lokalnych drużyn U11, irytuje go oznajmianie na każdym kroku, że jest kibicem Manchesteru United, za stadion z najwspanialszą atmosferą uznaje Anfield (dom Liverpool FC). Nie obyło się bez autografów i wspólnych zdjęć po spotkaniu. Niesamowita okazja do poznania najsłynniejszego i prawdopodobnie najlepszego sędziego XXI wieku niewątpliwie zostanie na długo w pamięci widzów.

 

Set your Twitter account name in your settings to use the TwitterBar Section.