| Telepraca - czy popłaca? |
| wtorek, 09 lutego 2010 18:23 | |
|
Telepraca jako zjawisko narodziła się Stanach Zjednoczonych w latach 70-tych ubiegłego stulecia. Wywołał je wielki kryzys naftowy, kiedy to nagle okazało się, że miliony Amerykanów z powodu braku benzyny nie mogły dotrzeć do swoich miejsc pracy. Czym jest? Jakie daje korzyści? Telepraca to wciąż dla większości ludzi nadal pojęcie obce. Osoby poszukujące pracy, niepełnosprawne czy mające w perspektywie „dłuższe przebywanie w domu” ze względów rodzinnych, koniecznie powinny się z nim zapoznać. Telepraca jest szansą na pogodzenie życia prywatnego i zawodowego. Może to być również świetna forma na „dorobienie” dla poznańskich studentów… Definicję telepracy odnajdziemy w art. 67 indeks 5. § 1. Kodeksu Pracy: Praca może być wykonywana regularnie poza zakładem pracy, z wykorzystaniem środków komunikacji elektronicznej w rozumieniu przepisów o świadczeniu usług drogą elektroniczną (telepraca). Praktycy i teoretycy telepracy używają jednak wielu nazw na jej określenie. Wyróżniamy takie określenia jak: teledojazdy, praca na odległość, praca elastyczna, praca mobilna czy e-praca. Pojęcie telepracy wiąże się zatem z alternatywnymi stylami pracy związanymi z wykorzystaniem nowoczesnych narzędzi telekomunikacji: sieci komputerowych, szybkiej transmisji danych czy telefonii komórkowej. Telepraca jako zjawisko narodziła się Stanach Zjednoczonych w latach 70-tych ubiegłego stulecia. Wywołał je wielki kryzys naftowy, kiedy to nagle okazało się, że miliony Amerykanów z powodu braku benzyny nie mogły dotrzeć do swoich miejsc pracy. Zbiegło to się z pracami Jacka Nilles, amerykańskiego fizyka, który poszukiwał pomysłu na ograniczenie zużycia paliwa. Za prekursora telepracy uważa się właśnie jego, który swojej idei nadał nazwę „praca zdalna”, w oryginale angielskim – telecommute („zdalne dojeżdżanie”). Ostatnio bardziej popularny stał się termin telework (telepraca), promowany przez Komisję Europejską. Definicja telepracy zaproponowana przez Komisję Europejską brzmi następująco: Telepraca jest to metoda organizowania i wykonywania pracy, w której pracownik pracuje poza miejscem pracy pracodawcy przez znaczną część swojego czasu pracy, dostarczając do pracodawcy wyniki [rezultaty] pracy przy wykorzystaniu technologii informacyjnych oraz technologii przekazywania danych, zwłaszcza internetu. Pojawia się pytanie, kto może zajmować się telepracą. Powinny to być osoby, które przede wszystkim: odznaczają się samodzielnością w wykonywaniu pracy, potrafią pracować bez bezpośredniego nadzoru, umieją obsługiwać urządzania telekomunikacyjne oraz obdarzone są instynktem samodyscypliny. Mogą to być również osoby, które: w trakcie zatrudnienia stały się niepełnosprawne, które w innym przypadku pozostają zepchnięte na margines zawodowego życia, będąc niepełnosprawnymi rozpoczynają pracę, przebywają na urlopach rodzicielskich, które patrząc jak pociechy smacznie śpią, mogą normalnie pracować, na dodatek wydajniej niż w biurze.
Umowa o telepracę może być zawarta na czas określony lub nieokreślony. Telepracownik może również wykonywać obowiązki w zastępstwie za innego pracownika. Nie można wykonywać telepracy na podstawie umowy cywilnej, np. umowy zlecenie, gdyż nie będzie to telepraca w myśl kodeksu pracy. Anna WilińskaZobacz także na portalu Kontra:
|








Pobierz pierwszy numer papierowej Kontry!