KontraTV - Telewizja Studentów UAM

http://kontra.poznan.pl/templates/kontra2/images/logowanie.jpg



Dzisiaj jest 22 maja 2012. Popularne hasła: Kontra, UAM, telewizja studencka, studenci, Poznań.
Koszmarny początek, piękne zakończenie.
Wpisany przez Norbert Kowalski   
niedziela, 25 grudnia 2011 11:54

 

Piłkarski rok 2011 zaczął się tragicznie a skończył cudownie. Ostatnie dwanaście miesięcy było pełne emocji i często wywoływało u kibiców huśtawkę nastrojów. Gorliwe dyskusje były toczone nie tylko ze względu za wyniki reprezentacji Polski i polskich klubów, lecz także z powodów pozasportowych.

Piłkarskie emocje rozpoczęły się w lutym od meczów reprezentacji Polski. Co prawda Polacy pokonali Mołdawię i Norwegię, lecz tak naprawdę większość osób czekała na mecze Lecha Poznań z Sportingiem Braga w Lidze Europejskiej. Po skromnym, jednobramkowym zwycięstwie w Poznaniu kibice liczyli na awans. Jednak w rewanżu Jose Mari Bakero udowodnił, że musi się jeszcze długo uczyć trenerskiego fachu. Wystawiając Semira Stilica w ataku i Artjoma Rudniewa w linii pomocy całkowicie zniwelował atuty Lecha, który ostatecznie po słabym meczu odpadł z europejskich pucharów, a Bakero krytykowano za błędne decyzje.

Długo jednak nie płakaliśmy za Europą, gdyż kilka dni później rozgrywki wznowiła nasza rodzima Ekstraklasa. A w niej jak to bywa, czasem zdarzyła się jakaś sensacja, lecz częściej narzekaliśmy na niski poziom gry, marne widowiska i przepłacanych piłkarzy. Ostatecznie na koniec sezonu największą niespodziankę sprawił Śląsk Wrocław zdobywając tytuł wicemistrza kraju. Mistrzem Polski po niezbyt porywającej, lecz efektywnej grze została, o ironio, składająca się głównie z zagranicznych piłkarzy Wisła Kraków. Krakowska drużyna stała się w ten sposób najbardziej zagranicznym mistrzem Polski. Żartowano nawet, iż zamiast klubu piłkarskiego powinna przerodzić się w drugą Legię Cudzoziemską. Dużym rozczarowaniem w trakcie rundy wiosennej była postawa Jagiellonii Białystok. Mistrz jesieni poprzedniego sezonu całkowicie zatracił formę i ostatecznie uplasował się na czwartym miejscu. Do I ligi spadły Arka Gdynia i Polonia Bytom, zaś awans do europejskich pucharów wywalczyły także Legia Warszawa i wspomniany wcześniej Śląsk Wrocław.

Jednym z przełomowych momentów 2011 roku był majowy finał Pucharu Polski pomiędzy warszawską Legią a poznańskim Lechem. Jednak pozostał on w pamięci nie z powodu pięknej i porywającej gry obu zespołów, a tego co miało miejsce po spotkaniu. Osławione już „wydarzenia bydgoskie” pojawiały się w co drugiej wypowiedzi każdego polityka i zajmowały pierwsze strony gazet. W następnych tygodniach rząd rozpoczął kolejną już potyczkę z kibolami, która w rzeczywistości przerodziła się w wojnę z kibicami. Zaczęto bezpodstawnie zamykać stadiony a policja ciesząc się niezasłużoną swobodą, którą dostała by zwalczać kibiców, pomyślała iż wszystko jej wolno. Dochodziło nawet do bezsensownych zatrzymań kibiców protestujących przeciwko zamykaniu stadionów, jak miało to miejsce w Białymstoku. Ostatecznie do październikowych wyborów kibice stanowili idealną pożywkę dla polityków w ich kampanii wyborczej. Tak swoją drogą od momentu zwycięstwa w wyborach premier Donald Tusk chyba zapomniał o, jak twierdzi sam zainteresowany, wyeliminowaniu kiboli z polskich stadionów.

Skończył się sezon ligowy, lecz w przerwach w trakcie rozgrywek swoje umiejętności szlifowała kadra Polski. W marcowych meczach doznała porażki z Litwą oraz zremisowała z Grecją. W Kownie przed i w trakcie spotkania z naszymi sąsiadami zza wschodu ponownie przypomnieli o sobie tak słynni już polscy kibole, którzy starli się z policją. Nie ma sensu już pisać zbyt dużo na ten temat. Faktem jest, iż wina leży zarówno po stronie Polaków, jak i nieprzygotowanych do organizacji tego meczu Litwinów. Kolejne sparingi reprezentacja Polski rozegrała w czerwcu na stadionie Legii. W pierwszym meczu piłkarze osiągnęli niebywały sukces, pokonując dziesiątą reprezentację Argentyny. Jednak jak twierdzą sami zainteresowani, za kilka lat nikt nie będzie pamiętał personaliów graczy, którzy wystąpili w tym spotkaniu, lecz wynik, a ten był przecież dla nas korzystny. W zasadzie to ciężko nie zgodzić się z takim rozumowaniem. Mimo wszystko ja i tak byłem bardziej zadowolony z porażki z prawie pierwszą reprezentacją Francji po dobrej grze niż z niemrawego zwycięstwa.

Skończył się sezon, więc nadszedł czas na upragnione wakacje. Te były jednak krótkie dla piłkarzy Jagiellonii Białystok, którzy tak szybko jak rozpoczęli drugą pod rząd przygodę w europejskich pucharach, tak szybko ją skończyli po kompromitującej porażce z Irtyszem Pawłodar. Nieco później i z nieco lepszym (a właściwie dużo lepszym) skutkiem do bitwy o Europę przystąpiły kolejne polskie zespoły. Śląsk Wrocław odpadł dopiero po dwumeczu z Rapidem Bukareszt, Wisła do końca walczyła o Ligę Mistrzów, zaś Legia jak nigdy, tym razem dawała nam dużo powodów do radości. Ostatecznie w fazie grupowej Ligi Europejskiej po raz pierwszy w historii znalazły się dwa polskie zespoły.

Legia Warszawa i Wisła Kraków grę w Europie musiały łączyć z występami w Ekstraklasie. A w niej po raz kolejny bardzo dobrze radził sobie Śląsk Wrocław, który Orest Lenczyk wyprowadził na szczyt tabeli. Zawodził za to Lech Poznań, którego kibice zaczęli głośno domagać się zwolnienia hiszpańskiego szkoleniowca. Ponownie w mistrzostwo Polski celuje Polonia Warszawa, która jak na razie jest na trzecim miejscu w tabeli, zaś nazwisko jej właściciela pojawiało się w mediach w kontekście kupna innego klubu.

Oczywiście oprócz Ekstraklasy ponownie mogliśmy „emocjonować się” towarzyskimi występami reprezentacji Polski. Jeszcze w sierpniu Polacy pokonali Gruzję, zaś we wrześniu zremisowali z Meksykiem i Niemcami, po bramce straconej w ostatniej minucie. Następnie przyszedł czas na coś, w czym PZPN jest najlepszy, czyli organizację bezsensownego wyjazdu na drugi koniec świata. Jednak biorąc pod uwagę fakt, iż Korea Południowa prezentuje niewątpliwie europejski futbol, a co więcej mogliśmy na nią trafić na EURO 2012 (dzięki Bogu ostatecznie uniknęliśmy tej potęgi) wyjazd ten był bez wątpienia bardzo pożyteczny. Kilka dni później nasi reprezentanci pokonali w sparingu Białoruś. Tym razem  mecz odbył się już w Europie, choć i tak w Niemczech. W końcu w Polsce brakuje stadionów przed Mistrzostwami Europy. W listopadzie Polacy rozegrali ostatnie spotkania towarzyskie z Włochami i Węgrami. Porażka z Azzurri pokazała nam, że mamy jeszcze nad czym pracować. Zwycięstwo z Węgrami przy pustych trybunach stadionu w Poznaniu było pożegnaniem 2011 roku przez reprezentację Polski. Pożegnaniem, gdyż rozegrany w grudniu mecz trzeciej kadry Polski z siódmą kadrą Bośni i Hercegowiny nie powinien być nawet zaliczany do oficjalnych meczów reprezentacji. Jednak nie chcę się znowu czepiać, w końcu takie spotkania jak twierdzi Franciszek Smuda są bardzo pożyteczne, tak więc zaufam jego trenerskiemu wyczuciu.

Ostatnie prawdziwe emocje w tym roku były związane z występami polskich klubów w Lidze Europejskiej. Po czterech kolejkach awans do fazy pucharowej zapewniła sobie Legia Warszawa, zostawiając w tyle Rapid Bukareszt i Hapoel Tel Awiw. Prawdziwą huśtawkę nastrojów przeżywali za to kibice Wisły Kraków, która po trzech meczach była skazywana na porażkę. Jednak zwycięstwo z Odense na wyjeździe, a następnie z Twente w Krakowie i sławny już cud nad Tamizą spowodowały, że krakowianie rzutem na taśmę zapewnili sobie wiosenne występy w Europie.

Jesień w polskiej piłce nożnej była niezwykle emocjonująca także z innych powodów. Najpierw wybuchła afera związana z brakiem orzełka na koszulkach reprezentacji Polski (który ostatecznie pojawił się tam gdzie jego miejsce). Następnie światło dzienne ujrzały tak zwane taśmy prawdy, w wyniku czego z funkcji sekretarza PZPN został odwołany Zdzisław Kręcina. Kulminacyjnym momentem było jednak losowanie grup EURO 2012, dzięki czemu atmosfera wokół PZPN-u chociaż na moment uległa poprawie, gdyż każdy wolał w tym czasie dyskutować o naszych szansach na wyjście z grupy niż aferach w piłkarskiej centrali.

Nie mam wątpliwości, że mijający rok był bardzo bogaty w zarówno pozytywne jak i negatywne przeżycia. Nie wiem również czemu, ale mam przeczucie, iż kolejne dwanaście miesięcy będzie równie emocjonujące, a może nawet i bardziej. W końcu już na początku roku czekają na nas dwumecze w europejskich pucharach z udziałem dwóch polskich drużyn a w czerwcu odbędzie się największa piłkarska impreza w historii Polski. Poza tym nie powinniśmy zapominać, iż członkowie PZPN-u również nie pozwolą się nam nudzić i na pewno jeszcze nie raz spowodują, że będziemy dyskutować o ich decyzjach i poczynaniach.

 

 

Norbert Kowalski


 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

KontraTV

 

O nas

 

KontraTV to Telewizja Studentów UAM, nowy medialny projekt rozwijający się przy studenckim portalu Kontra.

 

Oficjalnie rozpoczęliśmy działalność 25 lutego 2011, podczas bicia braw na Starym Rynku na najbardziej POZytywnym flashmobie w Polsce!

 

Działamy niezależnie od uczelni, sami tworzymy wszystkie struktury i organizujemy warsztaty, podejmujemy współpracę z kolejnymi grupami.

 

Na zakup sprzętu pozwoliło nam cenne wsparcie firmy Dalkia Poznań - jeden z największych poznańskich pracodawców. Bardzo dziękujemy!

 

Zapraszamy do nawiązywania kontaktu wszystkie osoby, które chcą współpracować z nami jako reporterzy, kamerzyści, montażyści czy marketingowcy. Dla każdego znajdzie się miejsce. A dla montażystów znajdzie się bardzo dużo miejsca, niezależnie od doświadczenia!

 

Piszcie do nas: tv@kontratv.pl

 

NOWY WYMIAR STUDENCKIEJ RZECZYWISTOŚCI



Czytaj sportowe informacje na Facebooku!

Reklama
Zapowiedzi
Dodaj zapowiedź

Dzieje się u Ciebie na wydziale coś ciekawego? Organizujesz ze znajomymi albo Twoją organizacją ciekawe wydarzenie? Daj nam znać! Niech dowiedzą się o tym wszyscy studenci UAM! Napisz na news@kontra.poznan.pl i dodaj wydarzenie w zapowiedziach na stronie.

Dodaj wydarzenie do kalendarza!

Kontra poleca

 

 

Kontra gazeta nr 1Pobierz pierwszy numer papierowej Kontry!

 

Czy już widzieliście? Pachnące drukiem pierwsze papierowe wydanie Kontry trafiło w tym tygodniu na wydziały UAM! Nowy rok akademicki zaczyna się bardzo pomarańczowo! Tu możecie pobrać wersję elektroniczną!

Dołącz do nas!

Lubisz pisać?
Masz oczy dookoła głowy? Dysponujesz szczyptą czasu, ale wielkimi pokładami chęci i pomysłów?
Twoje miejsce jest w redakcji Kontry!
Pisz o tym, co Cię interesuje, uczestnicz w wydarzeniach, które lubisz. Dziel się z innymi swoimi doświadczeniami!
Zgłoś się do nas: portal@kontra.poznan.pl

Sonda
Który wydział UAM jest najfajniejszy?
 

Kontra jest projektem NZS UAM

Niezależne Zrzeszenie Studentów UAM