|
Moment dzielenia się opłatkiem powinien być wspaniałym początkiem i kwintesencją Świąt. Być może dla wielu taki jest, ale mógłby być dla wszystkich, gdyby nie te życzenia...
Im dalej nam do osoby z rodziny, tym gorzej z życzeniami. Idzie według znanego scenariusza: zdrowia, szczęścia, pomyślności z odpowiedzią „tobie też wujku”, „wzajemnie dziadku”, albo odwrotnie. Towarzyszy temu skrępowanie, bo sytuacja zmusza nas do bezpośredniego kontaktu i wymienienia w cztery oczy choć kilku słów, o które na co dzień czasami trudno. Jak temu zaradzić? Spieszę z pomocą.

Po pierwsze rozłóżmy na czynniki pierwsze te zwyczajne życzenia.
Zdrowia. Byłoby dobrą podstawą życzeń z serca, gdyby nie to, że jest powtarzane na jednym tchnieniu z kilkoma innymi. Można więc powiedzieć, dlaczego to takie ważne: „Zdrowie jest najważniejsze – jeśli go nie ma, to cala reszta nie ma znaczenia, życzę Ci, żeby było z Tobą przez cały czas”. Szczęścia. Fantastyczny składnik życzeń, tylko znów niepotrzebnie tak spowszedniały we wszystkich życzeniach. Ale tez można o nim inaczej: „szczęśliwy człowiek to człowiek zdrowy, a wszystko co złe staje się wtedy ciut mniejsze, dlatego życzę Ci...”. Subiektywnie uważam, ze choćby pierwiastek szczęśliwości powinien mieć w sobie każdy, dlatego wspominać o nim należy obowiązkowo. Pomyślności. Czyli niczego innego jak powodzenia w realizacji swoich planów i dążenia do spełnienia marzeń- po prostu.
Tak przygotowany zestaw życzeń można zaserwować każdemu, bez względu na stopień zażyłości.
Drugim rozwiązaniem jest mówienie o osobie. Przy niedzielnym obiedzie rzadko kiedy wyznajemy rodzinie, że jest cudowna. A w takim dniu okazja jest idealna. Jeśli mamy wspaniałego brata, to dlaczego mu tego nie powiedzieć? Jeśli ktoś dokonał czegoś w minionym roku to zasługuje na nasze „jestem bardzo dumny/a”, „to co zrobiłaś było niesamowite”. Nie możemy zrobić nic lepszego z naszym pozytywnym zdaniem na temat drugiej osoby, niż to przekonanie jej oddać. Gwarantuję, że życzenia: „jesteś wyjątkową osobą, wspaniałym człowiekiem”, „bądź zawsze, taki/ taka jak teraz”, „dobrze, że jesteś” zostaną przyjęte z uśmiechem, a my na prawdę poczujemy kwintesencję Świąt.
Katarzyno Potasznik
Zobacz także na portalu Kontra:
|