| Koniec marzeń Poznania o ESK 2016 |
| Wpisany przez Radek Szczygieł | |||
| niedziela, 17 października 2010 10:18 | |||
|
To, że Poznań nie ma zbyt wielkich szans na zdobycie tytułu Europejskiej Stolicy Kultury 2016, było wiadome od dawna. Jednak spektakularna porażka, jaką jest niewejście do drugiego etapu konkursu, powinna dać władzom miasta ostro do myślenia w temacie rozwoju kulturalnego miasta.
W tej sytuacji dziwi optymistyczna postawa władz miasta, które za jeden ze swoich największych sukcesów uznają koncerty Stinga, Radiohead, Nelly Furtado. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie to, że są to wydarzenia epizodyczne, niemające wpływu na całość polityki kulturalnej, która przedstawia się nader mizernie. Nie jest problemem, że przegraliśmy z Warszawą czy Wrocławiem, dużo gorzej jednak prezentujemy się również w zestawieniu z Lublinem, który umiejętnie pokazuje jak należy promować markę miasta. Nie chodzi tutaj o wielkie wydarzenia. Prace nad polepszeniem sytuacji w kulturze należy zacząć właśnie od lokalnych twórców, małych instytucji i fundacji, które bez funduszy miejskich nie będą mogły działać. Po co organizować festiwale pokroju Rock in Rio (który i tak nie doszedł do skutku), skoro dostępu do nich nie będzie miała większość mieszkańców. Czy nie lepiej byłoby postawić na imprezy otwarte typu działalność KontenerArt czy Federacji Made in Poznań? To pytanie pozostawię otwarte i miejmy nadzieję, że porażka otworzy oczy władzy, że w każdej dziedzinie należy zaczynać pracę od podstaw a okrętów, które mają dobrze pływać, nie konstruuje się zaczynając od wyboru koloru ścian w kajutach. Radosław Szczygieł
Zobacz też: Zobacz także na portalu Kontra:
|












Wszyscy wiedzieli, jednak niesmak pozostaje. Podczas czwartkowej konferencji prezydent Ryszard Grobelny mówił między innymi o tym, że nie należy załamywać rąk, a raczej spojrzeć na to, co pozostaje po staraniach o tytuł ESK 2016. Lista jest długa i wchodzą tutaj m.in. żenujący spór wiceprezydenta Hinca z zespołem Teatru Ósmego Dnia, likwidacja galerii Inner Spaces, kłopoty finansowe najstarszej poznańskiej księgarni "Jedynka" (właścicielem lokalu zajmowanego prze księgarnię jest miasto), próby "wykurzenia" Rozbratu, a w ostatnich dniach zamknięcie klubu Eskulap.
Pobierz pierwszy numer papierowej Kontry!