| Sztuka umierania według Schmitta |
| Wpisany przez Paulina Sikorska | |||
| środa, 08 lutego 2012 19:10 | |||
|
Eric-Emmanuel Schmitt jest jednym z najbardziej poczytnych francuskich pisarzy. Jego książki zostały przetłumaczone na 40 języków, a sztuki teatralne wystawiane są w teatrach w 50 krajach świata. I choć jego twórczość bije kolejne rekordy popularności, on sam wciąż pozostaje dość tajemniczą postacią. Paradoksy, sprzeczności, zagadki – oto cały Schmitt.
„Prawie każda strona przynosi ważną myśl, uczy doceniać chwilę, akceptować cierpienie.”
Akcja rozgrywa się w szpitalu. Książka opowiada o losach śmiertelnie chorego chłopca imieniem Oskar i kobiety, która przychodzi mu z pomocą, czyli Róży. Dzięki niej jego plany i marzenia nie zostają przekreślone. Niezwykłe w tej książce jest to, że opowiada ona o umieraniu, czyli ostatniej drodze człowieka, jednak bohaterem jest dziesięcioletni chłopiec. Schmitt ukazuje nam z jednej strony cały proces umierania, wiążący się z bólem i lękiem, a z drugiej - świat Oskara, w którym główną rolę odgrywa ciocia Róża, a właściwie jej wymyślone i prawdziwe opowiastki o doświadczeniach życiowych czy Bogu. Autor przedstawia jednak śmierć nie jako coś złego, ale wręcz naturalnego i pięknego. Stawia on przed Oskarem bardzo poważne zadanie - przeżycia dziesięciu lat w ciągu jednego dnia. Książka kładzie również wyraźny nacisk na wiarę w Boga, a właściwie na uczenie się tej wiary. Nie jest podzielona na rozdziały, lecz na listy do Stwórcy, dzięki którym główny bohater i pani Róża zaczynają wierzyć w Boga. Paulina Sikorskaźródło zdjęcia: Strona wydawnictwaWydawnictwo: Znak, Kraków 2007 Zobacz także na portalu Kontra:
|









Pobierz pierwszy numer papierowej Kontry!