| Recenzja książki "Śmierć na śniegu" |
| sobota, 10 grudnia 2011 22:43 | |||
|
„Doskonale skonstruowana, napisana żywym językiem, współczesna powieść policyjna, osadzona w konwencji klasycznego kryminału. Staszewski bez znieczulenia i retuszu dotyka tajemnic organów ścigania, których istnienie wszyscy podejrzewają, lecz niewielu miałoby odwagę się z nimi zmierzyć. A bohater powieści po prostu nie ma wyboru. Podejmuje grę, której stawką jest nie tylko jego życie... ” Jacek Skowroński Konrad Staszewski – rocznik 1982, mieszka w Sosnowcu. Ukończył naukę na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego (praca licencjacka dotyczyła praw autorskich). Obecnie studiuje podyplomowo dziennikarstwo. Jego powołaniem jest pisanie, a kryminał to ulubiony gatunek literacki. Odnosił sukcesy w konkursach literackich, opublikował wiele tekstów w e-zinach. Teraz nadeszła pora na podbicie serc miłośników literatury w jej najbardziej tradycyjnym, książkowym wydaniu – powieść „Śmierć na śniegu” porwie wielbicieli klasycznego kryminału.
Cała powieść nasuwa ogromną ilość pytań, pełno w niej zagadek, co nieźle wciąga czytelnika. Wraz z policjantem Rokickim idziemy przez świat brutalny i niesprawiedliwy. Poznajemy zwyczaje panujące na komendach policji. Zwiedzamy Kraków, Katowice, Łódź. Dodatkowo autor do wątków kryminalnych dodał wątek romansowo-erotyczny. Co jakiś czas czytamy o kolejnym razie Rokickiego niezależnie od miejsca, w którym aktualnie się znajduje – dom, samochód, szpital. Pokrótce ukazane są uczucia naszego podejrzanego, jednakże jego postać wręcz mnie do siebie zniechęca. Tu bym rozwinęła – dlaczego cię zniechęca, jest to trochę niejasne. Śmierć najbliższych przyjmuje do wiadomości ze spokojem. Nie ma także problemu ze zdradzaniem osoby, z którą aktualnie jest.
Paulina SikorskaŹródło zdjęcia: foxpublishing.plZobacz także na portalu Kontra:
Tags:
|








W powieści znajdziemy niesprawiedliwość, pościgi, napady, strzelaniny, przesłuchania, przemoc, czyli wszystko, co porządny kryminał powinien zawierać. Muszę przyznać, że fabuła rozwija się doskonale. Aczkolwiek czuję pewien niedosyt. Z początku pojawiają się w „Śmierci na śniegu” rozgałęzienia, dodatkowe historię, które jednak zostają potem jedynie pokrótce wyjaśnione. Odnoszę wrażenie, jakby autor był ograniczony do tych 208 stron, przez co wszystko na siłę musiał skracać. Całość sprawia, że do rąk czytelnika trafia bardzo dobry, polski kryminał, potrafiący zaskoczyć czytelnika, posiadający ciekawych bohaterów, ale strasznie krótki. Zapewniam jednak, że nie pożałujecie sięgając po tę pozycję. Gorąco polecam!
Pobierz pierwszy numer papierowej Kontry!