Już dziś rozpoczynają się pierwsze spotkania UEFA Euro do lat 21, organizowane w Polsce. Wbrew pozorom, na naszych boiskach pojawi się kilka gwiazd, o których kibice piłki nożnej z pewnością słyszeli. Dla pozostałych będzie to okazja do pokazania się czołowym klubom, które wysyłają na spotkania mistrzostw swoich skautów. Wraz z Łukaszem Sobalą i Martyną Woś dołożymy swoje trzy grosze na temat tego turnieju.

 

Która reprezentacja jest faworytem mistrzostw?

 

Kamil Selwuch: O tytuł zagrają Hiszpanie, Włosi, Niemcy i Anglicy. W najlepszej sytuacji na starcie są piłkarze z Półwyspu Iberyjskiego i Wyspiarze, będąc faworytami swoich grup i nie mając przeciwnika na podobnym poziomie w tej fazie. Nasi zachodni sąsiedzi zmierzą się z kolei z zawodnikami z Italii i prawdopodobnie bezpośredni pojedynek zadecyduje o awansie którejś z tych drużyn. Z tego względu jeśli miałbym wybierać faworyta, to byłaby nim Hiszpania. Zespół, który w swoim składzie ma Hectora Bellerina, Saula Nigueza, Denisa Suareza, Gerarda Deulofeu i Marco Asensio, a więc przedstawicieli Arsenalu, Atletico, Barcelony,  Realu i Milanu, musi być postrzegany jako główny kandydat do mistrzowstwa, w końcu żadna kadra z występujących na Euro w Polsce nie może pochwalić się tyloma gwiazdami, nie licząc kadry Włoch.

Łukasz Sobala: Walka o tytuł najlepszej drużyny Europy w kategorii u-21 rozegra się między drużynami Niemiec, Włoch i Hiszpanii. Ci pierwsi posiadają chyba najrówniejszy skład ze wszystkich ekip, Max Meyer, Mahmoud Dahoud i Maximilian Arnold już niedługo powinni pukać do drzwi pierwszej, dorosłej reprezentacji. Co prawda w kadrze naszych zachodnich sąsiadów zabraknie Leroya Sane i Timo Wernera, ale tak czy siak Niemcy zajdą co najmniej do półfinału. Włosi mają jeden solidny atut (chyba jak na każdym turnieju) – linię defensywy. Już teraz z całą pewnością mogę stwierdzić, że to Gianluigi Donnarumma zostanie naturalnym zastępcą Buffona w Serie A. Cała obrona prezentuje się naprawdę wybornie. Nazwiska takie jak Rugani czy Calabria powinny coś mówić przeciętnemu kibicowi. Również jak co turniej, o miano najlepszej drużyny u-21 w Europie powalczą Hiszpanie. Jeśli w składzie ma się takie nazwiska jak Bellerin, Asensio, Saul czy Deulofeu to każdy inny wynik niż złoty medal będzie odbierany jako rozczarowanie. I słusznie. Już teraz widać, że koszulki z nazwiskami tych piłkarzy będą najbardziej rozchwytywane przez młodzież w każdym lepszym sklepie sportowym!

Martyna Woś: Mistrzostwa Europy U-21 w piłce nożnej, które będą rozgrywane na terenie naszego kraju w dniach 16-30 czerwca niosą za sobą wiele pytań. Jednym, obecnie kluczowym z nich jest pytanie o to kto jest faworytem turnieju. O miano najlepszej drużyny Starego Kontynentu będzie rywalizować dwanaście drużyn: Niemcy, Portugalia, Anglia, Dania, Hiszpania, Czechy, Macedonia, Serbia, Słowacja, Szwecja, Włochy i Polska jako gospodarz. Moim zdaniem za największego faworyta uchodzą Włosi. Jest to reprezentacja kompletna, wśród której można zauważyć kilka gwiazd czołowych europejskich klubów. 18 – letni Gianluigi Donnarumma to jeden z najlepszych bramkarzy Starego Kontynentu, jest nominowanym następcą Buffona w seniorskiej reprezentacji. Z nim w bramce Włosi mogą czuć się spokojniej jeśli chodzi o grę defensywną w porównaniu z innymi drużynami. Za Włochami przemawiają też wcześniejsze eliminacje, które przeszli w świetnym stylu wygrywając siedem z dziecięciu spotkań a trzy remisując. Jeśli każdy zawodnik z Italii zagra w Polsce na swoim poziomie, takim jakiego oczekuję się od faworyta to są w stanie wygrać mistrzostwa po 13 – letniej przerwie.

 

 

Jak daleko w turnieju zajdzie Polska i dlaczego zabawa może skończyć na trzech spotkaniach?

 

Kamil Selwuch: W przypadku jedynie dwunastu drużyn biorących udział w turnieju, tylko zwycięzca grupy ma zagwarantowany awans do fazy pucharowej, czyli od razu do półfinału. Do grupy z Polską trafiła Anglia, której reprezentacja do lat 20 dopiero co zdobyła mistrzostwo świata. Kilku zawodników tej drużyny gra regularnie w Premier League (Jordan Pickford, którego zakontraktował Everton za ponad 25 mln funtów, czy Nathan Redmond), Nathaniel Chalobah jako jeden z nielicznych młodzików dostaje szanse w Chelsea, natomiast Tammy Abraham, również zawodnik The Blues, tyle że w zakończonym sezonie wypożyczony do Bristol City występującego na zapleczu Premiership, strzelił ponad 23 gole. Tak zdolny skład jest zdecydowanym faworytem grupy i ma szanse na wygraną w turnieju, stąd Polacy mogą co najwyżej walczyć o drugie miejsce – zespół, który w rankingu drużyn z drugich pozycji będzie najlepszy, również wyjdzie z grupy. W zestawieniu z pozostałymi rywalami, czyli Szwecją i Słowacją, prezentujemy się najbardziej okazale i  na awans mamy spore szanse.

Łukasz Sobala: Jak wiadomo na turnieju Euro u-21 z trzech grup do półfinału poza drużynami z 1 miejsca przechodzi jedna z trzech na drugim miejscu, która będzie miała najbardziej korzystny bilans punktowy i bramkowy. I to właśnie może okazać się najgorsze dla ekipy Marcina Dorny. Jak wiadomo naszymi rywalami w fazie grupowej będą kolejno Słowacja, Szwecja i Anglia. Przede wszystkim należy wygrać dwa pierwsze spotkania z rywalami, z którymi każdy inny wynik będzie rozczarowaniem, w pierwszym przypadku nawet kompromitacją. Reprezentacja Anglii, z którą zmierzymy się w ostatnim meczu grupowym w Kielcach również jest w naszym zasięgu. Osłabiona brakiem przede wszystkim Delego Alliego ekipa Aidy’ego Boothroyda jest jak najbardziej w zasięgu biało – czerwonych. Pod warunkiem, że Ci dość szybko znajdą między sobą wspólny język na boisku, co może okazać się kluczowe. Jak wiadomo w kadrze pomimo możliwości nie zagra ani Arkadiusz Milik, ani Piotr Zieliński. Szczególnie żal tego ostatniego, który w meczu z Rumunią i całym poprzednim sezonem pokazał, że już niedługo może być nazywany ”polskim Kroosem” czego z całego serca mu życzę. Tak czy owak Polacy posiadają naprawdę mocny skład. W bramce zagra Bartłomiej Drągowski – swego czasu jeden z lepszych golkiperów polskiej Ekstraklasy, w obronie będzie królował trzon najlepszej defensywy w lidze, czyli Tomasz Kędziora i Jan Bednarek; linia pomocy będzie oparta o grę Karola Linettego i Bartosza Kapustki, szczególnie ten ostatni musi przypomnieć sobie swoje wyczyny z meczu z Irlandią Północną w Nicei. Rola snajpera będzie spoczywała na Mariuszu Stępińskim, a rola zmienników przypadnie po niezłym sezonie w polskiej lidze Jarosławowi Niezgodzie. Taki skład musi powalczyć o półfinału, nie ma innej opcji!

Martyna Woś: Reprezentacja naszego kraju, mimo że nie uchodzi za faworyta turnieju nie oznacza to, że nie ma wobec niej żadnych oczekiwań. Kibice niesieni dobrą grą seniorskiej reprezentacji oczekują podobnych rezultatów w kadrze U-21. Problemem selekcjonera Marcina Dorny jest fakt, iż w turnieju zabraknie dwóch gwiazd: Arkadiusza Milika i Piotra Zielińskiego, którzy nie otrzymali pozwolenia z SSC Napoli na występ w turnieju. Dla pozostałych zawodników, którzy znaleźli się w kadrze udział w takiej imprezie to ogromna szansa na sukces i lepszą przyszłość. Pytanie tylko czy Ci zawodnicy są w stanie ją wykorzystać. Do tematu jak daleko zajdzie nasza reprezentacja podchodzę bardzo sceptycznie, mimo iż chciałabym i życzę by sprawili ogromną niespodziankę i stali się czarnym koniem turnieju to racjonalnie podchodząc do sprawy uważam iż ćwierćfinał jest szczytem możliwości w chwili obecnej dla naszej drużyny. Przygoda z turniejem może się skończyć znacznie wcześniej, już na rozgrywkach grupowych, po trzech spotkaniach, ponieważ rywale naszej reprezentacji nie są „chłopcami do bicia”. Polacy usytuowani w grupie A zagrają ze Szwecją, Anglią i Słowacją. Nie będą to zatem łatwe spotkania. W każdym meczu może wydarzyć się dosłownie wszystko a punktem wyjścia do zwycięstwa będzie forma zawodników i to jak uda im się poradzić z presją, która na wielu spoczywa.

 

Który piłkarz ma największe szansę zostać gwiazdą turnieju?

 

Kamil Selwuch: Moim zdaniem Sergio Asensio. Zawodnik Realu Madryt już teraz pokazuje wielką klasę piłkarską, w finale Ligi Mistrzów udało mu się pokonać niezawodną do tej pory defensywę Juventusu. Jego statystyki ligowe może nie powalają, ale wchodząc z ławki rezerwowych daje powiew świeżości ofensywie Królewskich i nie zwraca uwagi na poziom przeciwnika. Niech świadczy o tym fakt, że podobne statystyki (3 gole i 1 asysta, czyli o jedno finalne podanie mniej niż w lidze) zaprezentował w Lidze Mistrzów, jak w La Liga. Z pewnością Zinedine Zidane będzie miał z niego sporo pożytku w nadchodzących sezonach.

Łukasz Sobala: Moim zdaniem walka o tytuł najlepszego zawodnika mistrzostw rozegra się między trzema zawodnikami. Są to Marco Asensio i Gerard Deulofeu z Hiszpanii oraz Federico Bernardeschi z Włoch. Pierwszy z nich pokazał się z dobrej strony w Realu Madryt w niedawno zakończonym sezonie klubowym, a zdobycie bramek w meczach z Bayernem Monachium czy w wielkim finale z Juventusem Turyn nie są dziełem przypadku. To będzie nowy idol światowych trybun! Grający w AC Milan Deulofeu to z kolei jeździec bez głowy, ale właśnie tacy zawodnicy robią na boisku różnicę. Już w zeszłym sezonie był postrachem dla właściwie każdej linii defensywnej Serie A, na polskich boiskach powinien ze spokojem udowodnić, że jest w dobrej formie. Powinien jedynie raz po raz pograć trochę bardziej zespołowo, niekiedy o tym zapomina na całe spotkanie… Federico Bernardeschi poza trudnym nazwiskiem jest również niezwykle ciężkim do upilnowania skrzydłowym. Grającym regularnie w składzie ACF Fiorentina na polskich stadionach powinien jedynie pokazać się szerszej publiczności i liczyć na oferty klubów pokroju Juventusu i Manchesteru United po zakończonym turnieju. Wiara nakazuje, żeby wspomnieć tutaj coś o naszej kadrze. Nie będę zachwycał się tutaj fenomenem Bartosza Kapustki czy Karola Linettego, o nich napisano już wszystko. Zwróciłbym uwagę na innego zawodnika. Jest nim Jan Bednarek. Przebojem wdarł się do pierwszego składu Lecha Poznań, został obok Michała Pazdana najlepszym stoperem Lotto Ekstraklasy. Najprawdopodobniej w zeszłym sezonie będzie reprezentował inne barwy niż niebiesko – białe, ale to właśnie turniej u-21 ma być idealnym zwieńczeniem zasłużonego transferu dla tego 21-letniego stopera. Zasłużył na to jak mało kto.

Martyna Woś: Jest wielu kandydatów, którzy mają szansę zabłysnąć na mistrzostwach Europy i zostać okrzykniętym gwiazdą. Moim zdaniem zawodnikiem takim zostanie Domenico Berardi. To najbardziej znany obok Gianluigiego Donnarummy podopieczny Luigiego Di Biagio. Od wielu lat uznawany za ogromny talent napastnik obecnie grający w Sassuolo, jeśli spełni pokładane w nim nadzieje, podczas turnieju może otworzyć sobie drzwi do czołowych europejskich klubów. Wrażenie robi zwłaszcza bilans zawodnika w serie A w sezonie 2016/2017. Strzelił 5 bramek i zaliczył 10 asyst w zaledwie 20 meczach gdyż na więcej nie pozwoliła mu kontuzja. Pokaz swoich wysokich umiejętności dał także podczas towarzyskiego meczu z Polską w marcu. Włosi wygrali z naszą reprezentacją 2-1 a Berardi wśród podopiecznych Marcina Dorny wyglądał jak profesjonalista mający do czynienia z chłopcami z podwórka, którzy dopiero uczą się gry. Myślę, że turniej w Polsce będzie należał do niego.

 

 

 

 

 

 
Set your Twitter account name in your settings to use the TwitterBar Section.