KontraTV - Telewizja Studentów UAM

http://kontra.poznan.pl/templates/kontra2/images/logowanie.jpg



Dzisiaj jest 19 maja 2012. Popularne hasła: Kontra, UAM, telewizja studencka, studenci, Poznań.
Recenzja gry Battlefield - II i III miejsce
Wpisany przez Redakcja Kontry   
wtorek, 06 grudnia 2011 00:00

 

Zwycięzcą konkursu na najlepszą recenzję gry Battlefield został Grzegorz Ciecieląg i to on wygrał koszulkę z limitowanej edycji od firmy Level77. Jego recenzję możecie przeczytać tutaj. Zapraszamy Was do zapoznania się także w pracami Adriana i MOCARZA - graczy, którzy w naszym konkursie zajęli II i III miejsce.

 

Adrian Domański – II miejsce:

Battlefield 3 – (nie)realny konflikt zbrojny


Telewizyjne spoty, ogromne banery na łamach większości growych portali, a nawet czołgi na ulicach brytyjskiego miasta – tak właśnie reklamował się Battlefield 3. Tytuł, która zrewolucjonizował rynek gier wideo i zapoczątkował nowy trend. Trend, dający graczowi możliwość uczestnictwa w (nie)realnym konflikcie zbrojnym bez opuszczania domowego zacisza. Flagowy FPS EA nie jest już tylko zwykłą, wirtualną produkcją, ale pierwszym prawdziwym filmem akcji, w którym udział może wziąć każdy z nas.


Po udanym Bad Company 2, świat zwrócił oczy ku cieszącej się mieszaną sławą serii Battlefield. Wielu z dotychczasowych fanów jeszcze 2 lata temu nie pokładało żadnych nadziei w mało znanej marce. W tamtym okresie, głównym FPS-em Elektroników był Medal of Honor – do niedawna największy rywal Call of Duty. Jednak Dice zamiast zmodyfikować i udoskonalić MOHa postanowiło zrewolucjonizować Battlefielda. Nie ukrywajmy – wyszło im to znakomicie.


Nie myślcie jednak, iż jest to gra doskonała. Bez większych problemów możemy doszukać się kilku nieznacznych niedociągnięć zarówno w kampanii jak i trybie dla wielu graczy. Multiplayer Battlefielda 3 jest przeznaczony bardziej dla fanów strategii, gdyż zamiast typowej rozwałki i ciągłego strzelania czeka na nas porcja taktycznej rozgrywki. Wcielając się jednego z wirtualnych żołnierzy, zostajemy wypuszczeni na ogromne pole bitwy – uwierzcie mi, wielkość map potrafi przerazić nawet „hardkorowego gejmera”.


Wsiadając do czołgu czy kokpitu myśliwca, zakładając przy tym słuchawki poczujemy się tak jakbyśmy naprawdę znajdowali się na wojnie. Grad pocisków, dźwięk przelatujących nad naszymi głowami szybkich odrzutowców, strzelające czołgi, a także walczący o swoje życie wojownicy potrafią przyprawić o dreszcze.


Momentami mamy wrażenie, iż Battlefield 3 to interaktywny film, gdyż cała gra jest jednym wielkim skryptem. Przez całą rozgrywkę musimy postępować według ustalonych przez twórców zasad. Dlatego też zrobienie czegoś „po swojemu” odpada. Chociaż, gdy już zdecydujemy się zboczyć z tej właściwej ścieżki to przez całe 5 sekund możemy cieszyć się wolnością. Po upływie wspomnianego czasu, zostajemy natychmiastowo uśmierceni i cofnięci do ostatniego punktu kontrolnego.


Sama grafika niewiele różni się od tej przedstawionej w Bad Comapny 2 . Poprawiono  płynność ruchów wirtualnych żołnierzy oraz udoskonalono prowadzenie wszelkiej maści pojazdów. A co najważniejsze stworzono bardzo realne animacje oraz wybuchy, które przez długie godziny dźwięczą nam w uszach. Wbrew pozorom, nie wszystko da się jednak rozwalić. Tylko wybrane budynki, wieżyczki, filary czy inne elementy otoczenia dają się bezpowrotnie zniszczyć. Podczas jednej misji natrafiłem nawet na niezniszczalny kosz . Mimo, iż „wpakowałem” w niego cały magazynek, on dalej stał nienaruszony – nie było nawet śladów po pociskach!


Jak dobrze nam wiadomo, fabuła jest podstawowym czynnikiem każdej produkcji – chyba, że nastawiamy się jedynie na rozgrywkę sieciową. Nie będę ukrywał, iż w tej kwestii poczułem się trochę zawiedzony. Przedstawiona w grze historia z walizkowymi bombami atomowymi czasami nie trzyma się kupy i potrafi zanudzić. Dla porównania – kontynuacja przygód Soapa i Price w Moder Warfare 3 wypadła o niebo lepiej – ale chyba tylko dlatego, że zdążyłem zżyć się  z owymi bohaterami.


Reasumując, Battlefield 3 to bez wątpienia jedna z najlepszych gier ostatnich lat. Jednak musimy pamiętać, iż sama grafika to nie wszystko. Podstawą jest grywalność, której nie można stworzyć od tak. Nie mniej jednak z roku na roku jest coraz lepiej i z niecierpliwością czekam na kolejną odsłonę tejże produkcji.

 

MOCARZ – III miejsce:

Battlefield 3 – czyli multiplayer z domieszką single playera

„Są w życiu takie chwile, w których lepiej nie mieć racji”. Nie wiem, czy pamiętacie te słowa. Wypowiedział je Terrence Sweetwater, a raczej Cezary Pazura. Od tego momentu niecierpliwie czekałem na kolejną odsłonę Battlefielda. I tu muszę przyznać, że troszeczkę się rozczarowałem.

Ale tylko troszeczkę.

Niestety tak jest, że jak mocno na coś się czeka, to w większości przypadków kończy się na rozczarowaniu. Kampania jednoosobowa na pewno nie sprostała wyzwaniu, jakie zostawił po sobie Battlefield 2. Twórca gry, deweloper DICE, zapowiadał nową generację, a wyszedł po prostu dobrze wykonany tytuł. Początek wprowadza w filmowy nastrój, ale z czasem to mija i z minuty na minutę jest coraz słabiej. Przede wszystkim ubolewam nad krótkim czasem rozgrywki. Ale może to i dobrze? Nie zaniedbamy obowiązków w pracy czy w szkole. Dziewczyna się nie obrazi, szef nas nie zwolni. Tak nie wiele czasu potrzeba na przejście kampanii, że nawet się nie obejrzymy, a już będzie po zabawie. Naprawdę. Chociaż patrząc na wiele podobnych tytułów, po prostu taki znak czasów. Poza tym kampania jakoś mocno nie wciąga. Trudno też się dziwić, skoro po kilku godzinach oglądamy już końcowy filmik. Jeśli chodzi o samą fabułę, to nietrudno dostrzec nawiązań do Call of Duty. Chociażby retrospekcje, które towarzyszyły nam już od pierwszej części popularnego CoDa. Co pozwala rzucić na kolana? Silnik graficzny. Gra wizualnie prezentuje się bardzo mocno, aczkolwiek zawsze byłem fanem grywalności. Efekty wzrokowe pozostawiam na drugim planie. Co tu dużo mówić, single player w Battlefieldzie 3 nie rzuca na kolana.

Dobra, Polacy lubią narzekać, ale bez przesady.

Na szczęście jest gra wieloosobowa. A tutaj? Re-we-la-cja. Gra pozostawia naprawdę bardzo spore pole do zabawy. Mnie osobiście najbardziej spodobał się motyw z możliwością wsiadania do ciężarówki kilku osób na raz. Multiplayer ma niewiele błędów. Na pewno irytuje sprawa z headsetem. Pojawiają się pewne zakłócenia i spowolnienia, ale na dłuższą metę można  to przeżyć. Poza tym na pewno zostanie to wyeliminowane przy patchu. Co jeszcze? O, na przykład jak dla mnie fantastycznym rozwiązaniem jest użycie latarki w pojedynku ze snajperami. Jeden blask w oczy i rywal przestaje być naszym problemem. Jeśli chodzi o grę wieloosobową, to ta sprawdza się naprawdę wspaniale. Ograniczenie liczby graczy wynosi 24 osoby.

Jak już wspomniałem, poprzednią odsłonę gry urozmaicił swoim głosem Cezary Pazura. Towarzyszył mu Mirosław Baka. Duet zdał egzamin na piątkę i to trzeba przyznać. Ale i w Battlefieldzie 3 jest równie dobrze. Przede wszystkim typowy, żołnierski język dodaje grze znakomitego klimatu. Smaczek stanowi również sceneria. Grając w Battlefielda możemy przenieść się na chwilę do Nowego Jorku i nawet nie potrzebujemy do tego wizy. Równie dobrze prezentują się Paryż, Teheran czy Kurdystan. Chociaż kiedy już znajdziemy się na danej mapie, to denerwuje ograniczenie terenu, jaki udostępnili nam twórcy w grze pojedyńczej. I tu znowu zupełnie inaczej jest w multiplayerze, bo tam programiści pozostawili nam baaardzo duże pole manewru. O czym tutaj zapomniałem... Muzyka! Właśnie, oprawa muzyczna jest kapitalna. Jestem naprawdę zadowolony ze ścieżki dźwiękowej, która towarzyszy nam podczas gry.  

Rywale? W tym momencie ogarnął mnie śmiech. Bo jacy rywale? Przeciwnicy w grze są na tyle słabo rozwinięci, że aż było mi ich szkoda. Z drugiej strony jeśli nie osiągniemy pewnego punktu na mapie, rywale będą wyłaniać się w nieskończoność. Za dużo inspiracji agentem Smithem?

Czy warto zagrać w grę Battlefield 3? Jak najbardziej tak. Jeśli nastawiamy się na szybką i przyjemną rozrywkę, a przy tym nie mamy zbyt wiele czasu, to gra jest w zupełności odpowiednia. Jeśli chcemy poświęcić więcej czasu, to możemy sięgnąć po multiplayera. Zapewniam, w tym drugim przypadku nikt się nie rozczaruje. Tylko ostrzegam – gra wciąga.

 

Dziękujemy wszystkim uczestnikom za wzięcie udziału w naszym konkursie. Zwycięzcom jeszcze raz gratulujemy!

Redakcja Kontry


 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

KontraTV

 

O nas

 

KontraTV to Telewizja Studentów UAM, nowy medialny projekt rozwijający się przy studenckim portalu Kontra.

 

Oficjalnie rozpoczęliśmy działalność 25 lutego 2011, podczas bicia braw na Starym Rynku na najbardziej POZytywnym flashmobie w Polsce!

 

Działamy niezależnie od uczelni, sami tworzymy wszystkie struktury i organizujemy warsztaty, podejmujemy współpracę z kolejnymi grupami.

 

Na zakup sprzętu pozwoliło nam cenne wsparcie firmy Dalkia Poznań - jeden z największych poznańskich pracodawców. Bardzo dziękujemy!

 

Zapraszamy do nawiązywania kontaktu wszystkie osoby, które chcą współpracować z nami jako reporterzy, kamerzyści, montażyści czy marketingowcy. Dla każdego znajdzie się miejsce. A dla montażystów znajdzie się bardzo dużo miejsca, niezależnie od doświadczenia!

 

Piszcie do nas: tv@kontratv.pl

 

NOWY WYMIAR STUDENCKIEJ RZECZYWISTOŚCI



Zapowiedzi
Dodaj zapowiedź

Dzieje się u Ciebie na wydziale coś ciekawego? Organizujesz ze znajomymi albo Twoją organizacją ciekawe wydarzenie? Daj nam znać! Niech dowiedzą się o tym wszyscy studenci UAM! Napisz na news@kontra.poznan.pl i dodaj wydarzenie w zapowiedziach na stronie.

Dodaj wydarzenie do kalendarza!

Kontra poleca

 

 

Kontra gazeta nr 1Pobierz pierwszy numer papierowej Kontry!

 

Czy już widzieliście? Pachnące drukiem pierwsze papierowe wydanie Kontry trafiło w tym tygodniu na wydziały UAM! Nowy rok akademicki zaczyna się bardzo pomarańczowo! Tu możecie pobrać wersję elektroniczną!

Dołącz do nas!

Lubisz pisać?
Masz oczy dookoła głowy? Dysponujesz szczyptą czasu, ale wielkimi pokładami chęci i pomysłów?
Twoje miejsce jest w redakcji Kontry!
Pisz o tym, co Cię interesuje, uczestnicz w wydarzeniach, które lubisz. Dziel się z innymi swoimi doświadczeniami!
Zgłoś się do nas: portal@kontra.poznan.pl

Sonda
Który wydział UAM jest najfajniejszy?
 

Kontra jest projektem NZS UAM

Niezależne Zrzeszenie Studentów UAM