| „Służące”, czyli apartheid, przemiany i afera toaletowa |
| Wpisany przez Kasia Kęsicka | |||
| poniedziałek, 30 stycznia 2012 18:20 | |||
|
Kobieta musi sobie radzić, bo w życiu zawsze ma pod górkę. Przynajmniej ta górka zdaje się być większa od tej, piętrzącej się przed mężczyznami. Mężczyźni bowiem widzą przed sobą taką Śnieżkę (1602 m n.p.m.), kobiety zaś jakiś konkretny ośmiotysięcznik. A jeśli do tego żyją na przedmieściach Stanów Zjednoczonych Ameryki w latach 60-tych ubiegłego stulecia i są czarnoskóre, to wirtualny nauczyciel geografii wskazuje na mapie pasmo górskie gdzieś w Nepalu.
Historia, o której mowa dzieje się w epoce pełnej kwiecistych, rozkloszowanych sukienek, natapirowanych włosów, fartuszków przywdziewanych dla pozoru i konkursów na najlepszą tartę czekoladową, która, jak ukażą kolejne minuty filmu, stanie się przedmiotem mającego nastąpić skandalu. Obok tego kolorowego świata z katalogu dla żon idealnych, są dzieci, nianie i ich dramaty. Tytułowe „Służące”(The Help) robią wszystko, od sprzątania, robienia zakupów, gotowania, prasowania, po opiekę nad dziećmi, o których rodzice zajęci chęcią zrobienia wrażenia na sąsiadach równo przystrzyżonym trawnikiem, zdają się nie pamiętać. Służące są dla nich jak matki, wychowują je, dbają o nie i pomagają uwierzyć we własną wartość, mawiając: „Jesteś dobra, jesteś mądra, jesteś ważna”.
Panie z Jackson w stanie Missisipi żyją pod dyktando konwenansów i wytycznych niejakiej Hilly Holbrook (Bryce Dallas Howard, znana z Osady i Terminatora: Ocalenie), która ustala, kto i co w towarzystwie znaleźć się może. Wyklucza Celię Foote. W jej świecie i toalecie nie ma miejsca dla Minnie Jackson- służącej, która ma charakter, charyzmę i przysłowiowe jaja. Minnie (zdobywczyni Złotego Globu za tę rolę i moim skromnym zdaniem, pretendentka do Oscara - Octavia Spencer) i jej przyjaciółka Aibillien (Viola Davis, Noce w Rodanthe), która straciła swojego syna i prócz bohaterki jest w tej historii narratorem, reprezentują problemy wszystkich czarnoskórych kobiet, które w tamtym okresie pracowały w domach białych. Są one poniżane, traktowane z góry, w imię segregacji rasowej na poziomie lokalnym, nie mogą korzystać z toalet w domach swoich państwa. Chcesz do WC? Idź do szopy na dworze. A jeśli pada deszcz? To biegnij.
Kasia KęsickaŹródło zdjęcia: materiały prasowe z oficjalnej strony filmuZobacz także na portalu Kontra:
|








Pobierz pierwszy numer papierowej Kontry!