Kobiety to bardzo ciekawy i skomplikowany gatunek. Są niedocenianymi stwórcami. Potrafią ugotować coś z niczego. Znajdują czas na wszystkie swoje role i obowiązki (praca, rodzina, kontakty towarzyskie…). Stwarzają problemy. Mają również moc znikania przedmiotów. Znikają pieniądze czy ubrania (szczególnie tuż przed wyjściem). W dodatku wszystko widzą i nic nie zapominają. Jestem więc  w stanie założyć się niemal o wszystko, że tak proste organizmy jak mężczyźni (nie miejcie mi za złe trochę feminizmu w dniu kobiet) mają problem, żeby rozgryźć, o co chodzi tym stworzeniom w szpilkach. Instrukcji nikt im nie dał, zatem można się tylko zastanawiać, co one mają w tych głowach. Jakie skomplikowane procesy sprawiły, że teraz stoją przed wami i strzelą focha? Poniżej przedstawię wam (w ramach prostej instrukcji) kilka powodów, dla których te przepiękne istoty się na was złoszczą. To oczywiście nie jest cała pula, tak skomplikowane stworzenia są w stanie wymyślić jeszcze wiele innych.

Bo zasłużyłeś

Przyzwyczaj się, bo tego nie zmienisz. Musiałeś zrobić coś, co ją zdenerwowało. Kobieta nie obraża się przecież bez powodu i nie ma tu znaczenia, czy zrobiłeś to dzisiaj, wczoraj czy dwa lata temu. Liczy się to, że zrobiłeś. Musisz pamiętać, że kobieta nigdy ci nie zapomni twoich przewinień, więc lepiej się ich strzeż. Nie ważny jest też rozmiar przewinień. Może chodzić o duże sprawy (takie pewnie łatwo znajdziesz), ale równie wielka awantura może być po czym, co tobie wydaje się niewielkie i nieznaczące. Przykłady:

  • Kupiłeś jej czekoladki, a ona właśnie przechodzi na dietę (nawet jeśli dzień wcześniej nic tego nie zapowiadało).
  • W jakiś sposób zasugerowałeś, że jest gruba.
  • Powiedziałeś, że ładnie wygląda w tej sukience, ale jej nie pasuje jakiś szczegół.
  • Widziała, jak zbyt zapamiętale rozmawiasz z nic nieznaczącą koleżanką.

 

Bo zapomniałeś o czymś, o czym powinieneś pamiętać

Albo nie domyśliłeś się czegoś, co powinieneś. W sumie na jedno wychodzi. Przecież kobieta na pewno ci o tym powiedziała, a jeśli nie, to jasno dała ci do zrozumienia, że miałeś coś zrobić. Mówiła ci, że chciałaby czegoś zagadując w połowie meczu, a ty miałeś to coś zrobić najlepiej zaraz. Mogła ci nie powiedzieć tego wprost, ale zrobione to miało być na pewno. Najgorzej jest jednak, kiedy powiedziała ci to wprost (i na pewno o tym pamięta), a ty o tym zapomniałeś, bo coś tam. Dla kobiety żadne wyjaśnienia znaczenia nie mają. Przykłady (domyślania się, bo zapominanie jest chyba jasne):

  • “Nie mam co ubrać” (Chodźmy na zakupy)
  • “Słyszałam, że tamten film jest naprawdę dobry” (Chodźmy do kina na ten film)

 

Bo nie zwracasz na nią uwagi

Nie słuchasz, co do ciebie mówi. Możesz nawet budować rakietę w ogródku i za chwilę może coś ci wybuchnąć w rękach, ale kobietę trzeba słuchać. Skoro już postanowiła ci coś powiedzieć, to jest to ważne, nawet jeśli dotyczy kuzynki koleżanki przyjaciółki. Przez to, że jej nie słuchasz, możesz nie wychwycić czegoś i potem będzie, że zapomniałeś. Swoją drogą: Kiedy sam zacząłeś rozmowę i zapytałeś, co u niej?  Wychodzisz na całą noc z kolegami? A co ona biedna ma robić sama? Nie patrzysz w co jest ubrana, więc jak masz jej prawić komplementy? Potrafisz nawet nie zauważyć, że ścięła włosy o dwa centymetry. Nie znasz jej perfum, więc czuje się przez ciebie niedostrzegana itd.

 

Bo byłeś za mało czuły/romantyczny

Nie mówisz jej, że ją kochasz, a jeśli już mówisz, to za mało. Nie prawisz jej komplementów, albo nie robisz tego za często lub robisz to nieumiejętnie. Kiedy ostatnio kupiłeś jej kwiaty bez powodu, za to, że jest? Czemu z nią nie wychodzisz? Kiedy ostatnio byliście w kinie, teatrze, na kolacji, spacerze,…? Kiedy wymyśliłeś dla niej jakąś romantyczną niespodziankę, którą mogłaby się pochwalić przed koleżankami? Czemu nie chcesz chodzić z nią za rękę po ulicy, całować się i przytulać? Wstydzisz się jej? Nie zależy ci na niej?

 

Bo ma zły dzień

Nawet superbohaterki mają złe dni i one rozdrażnione wracają do domu. Z przyczyn niejasnych (choć dla twojego dobra lepiej, żebyś wiedział). Może ci się wydawać, że są wtedy złe na ciebie… i są. Wystarczy, że zaczniesz oddychać i tragedia gotowa. Lepiej zejdź jej wtedy z drogi.

 

Bo nie ma już argumentów

Foch to nie tylko gniew, ale również strategia. W czasie kłótni, to może być najlepszy argument, żeby ją wygrać. Pewnie byłeś winny oficjalnemu powodowi focha, więc co jej szkodzi się obrazić.

 

Bo tak

Odpowiedź jest prosta. Kobieta po prostu może się gniewać i już. Czy potrzebny jest jej jakiś powód? Może się przecież gniewać za całokształt. Jeśli potrzebujesz konkretów, to zaraz coś wymyśli.

 

Co możesz zrobić?

Nie ważne, co uważasz, że zrobiłeś, wina i tak spadnie na ciebie. Możesz więc tylko przepraszać i się kajać. Kupić kwiaty (tylko upewnij się, że akurat te lubi) i przez najbliższy tydzień chodzić jak na szpilkach, spełniać jej zachcianki oraz najlepiej przygotować coś dobrego i dużego. Nic innego ci nie pozostało.

Urszula Skorodziłło

Photographed by Ryan McGuire

Tagged with:
 
  • Martyna

    Też właśnie wydaje mi się, że zamysł miał być śmieszny, ale po zmaganiach ze stereotypami wśród znajomych/uczelni czy nawet rodziny już nie jest mi aż tak do śmiechu. Jako dziewczyna nie czuję żebym wpisywała się w większość tych przykładów i gdyby jakaś np. koleżanka mi powiedziała ,,mogę gniewać się i już” to raczej nie brałabym takiej osoby na poważnie…

    Bądź co bądź gratuluję artykułu, który wywołał w końcu jakieś reakcje na Kontrze! 😀

  • ewka

    Rozumiem że tekst miał być żartobliwy i ironiczny (?) jednak dla mnie ma wręcz przeciwny wydźwięk. Utrwala krzywdzące stereotypy wobec dziewczyn jako tych humorzastych, irracjonalnych ,niezrozumiałych dla „normalnego” człowieka, jakim jest mężczyzna, istot. Pielęgnowanie stereotypów płciowych nie wnosi nic nowego i tylko wprowadza dziwny niesmak. Zwłaszcza w kontekście ostatnich wydarzeń… walki o godność kobiet w Polsce

  • luke cage

    bitches are creazy

Set your Twitter account name in your settings to use the TwitterBar Section.